IPB
> Urotsukidoji, Szczyt złego smaku.  
Reply to this topicStart new topic
Ritual
wyślij 13-10-2007, 16:55
Wpis #1





Goście



Raz jeszcze wróćmy do późnych lat 90, czyli pionierskich czasów M&A w Polsce, kiedy to o mangowych półkach w Empiku nikt nawet nie marzył, a fani pisali rozpaczliwe listy do wszystkich możliwych telewizji, żeby puszczali ich ulubione serie (mało kto mógł sobie pozwolić na ściąganie dobrej jakości filmów z internetu). Jedyną odpowiedzią na te apele była agresywna nagonka prasowa, prezentująca anime jako perwersyjne bajki pełne seksu i przemocy, które mają na celu deprawowanie małoletnich.

Mało kto wiedział o tym skąd brały się te bzdury. Otóż były to kalki, ze starszych o blisko 10 lat artykułów prasowych, które powstały na fali histerii w zachodniej Europie. Przyczyną tej histerii był jeden film: Urotsukidoji.


Amano - właśnie robi grilla z jakiegoś demona.

Z początku zdawało się, że Chōjin Densetsu Urotsukidōji czyli "Legenda o Nadbogu i Wędrującym Młodzieńcu" będzie kolejną spektakularną kiszką z dorobnku Maedy Toshio. Ten kontrowersyjny twórca cieszył się złą sławą, z powodu tworzenia wyjątkowo niesmacznych pornograficznych obrazów (tzw. hentai). W stworzeniu epokowego dzieła dopomogła mu jednak cenzura. W Japonii są osobliwe restrykcje dotyczące prezentowania genitaliów i dla ich obejścia znakomity ten twórca wprowadził tak zwane tentacle. Tentacle, z angielskiego "macki", są to falliczne części ciała rozmaitych kreatur i demonów, które w filmach hentai zwykle oplatają ciała bohaterek, krępują je i wciskają się wbrew ich woli w rozmaite otwory ciała.


Nienasycone macki...

Cytat(wspomnienia Maedy)
At that time, it was illegal to create a sensual scene in bed. I thought I should do something to avoid drawing such a normal sensual scene. So I just created a creature. [His tentacle] is not a [penis] as a pretext. I could say, as an excuse, this is not a [penis], this is just a part of the creature. You know, the creatures, they don't have a gender. A creature is a creature. So it is not obscene - not illegal.


Dzisiaj tentacle jest jednym z głównych nurtów hentai i widokiem dość powszechnym. Wtedy jednak był to pomysł absolutnie nowatorski i przełomowy. Sam Maeda bardzo się nim szczyci, a nawet zarzyczył sobie, aby po jego śmierci na nagrobku wyryto mu napis "Tentacle master".


Megumi - ciekawe co ją zaraz spotka.

O czym więc traktuje tak znakomite dzieło? Otóż naiwni śmiertelni, wiedzcie że wasz świat nie jest jedynym. Równolegle istnieją dwa inne światy, toczące ze sobą odwieczną wojnę: świat demonów (Makai) i Ludzi-bestii (Jyujinkai). Jednakże to z pośród śmiertelnych (Ninjinkai) co 3000 lat rodzi się najpotężniejsza istota: Chojin - Bóg nad Bogami, który jednoczy wszystkie trzy światy i zaprowadza pokój. Tak przynajmniej mówi dość podejrzane proroctwo i nic dziwnego, że wiele demonów i bestii ma wątpliwości. Z tego powodu Makai i Jyujinkai przenikają do naszego świata - jedni by zniszczyć Nadboga, drudzy by poznać prawdę.

Główny (anty)bohater serii Amano Jyaku to tytułowy "młodzieniec", który od 300 lat przemierza świat w poszukiwaniu Chojina. Towarzyszy mu jego nimfomańska siostra Megumi oraz khem... asystent w postaci erm... no dobrze... mega zboczonego skrzata Kuroko. Ekipa jest dość bierna i zwykle zachowuje dystans do wydarzeń (jakie by one nie były), chociaż z drugiej strony żadne z rodzeństwa nie wzbrania się od zabijania Makai o ile nadarzy się okazja.


Co to by był za hentai, bez fajnych lasek...

Film ma dwie wersje. W oryginalnej wersji japońskiej jest to ostry hentai w pięciu OAVkach (kazda od 2 do 4 odcinków) - godne polecenia dzieło, zwłaszcza pierwsze dwa rozdziały. W wersji na rynek zachodni jest to rodzaj mocno-erotycznego Dragon-balla, w postaci słabych 4 filmów (Legend of the Overfiend, Legend of the Demon Womb, Return of the Overfiend, Inferno Road), z których usunięto najbardziej szokujące sceny! Mimo to wywołały one prawdziwą zbiorową traumę i tutaj wracamy do sprawy postawionej we wstępie. Urotsukidoji było pierwszym anime dostępnym dla szerszej publiczności na zachodzie i zostało odebrane przez krytyków jako reprezentatywne dla całości nurtu. Dzisiaj wiadomo już, że to nieporozumienie, ale wtedy europejska, a zwłaszcza amerykańska (purytańska!) widownia była w stanie szoku. W konsekwencji mimo że, obraz ten uzyskał status kultowego w niektórych kręgach, na dłuższy czas zatrzymał popularyzację mangi i anime poza Japonią.


Mamy tu też walki demonów. Żeby nie było.

Na koniec ciekawostka i konkurs dla fanów metalu: wiadomo, że na płycie "Low" zespołu Testament jest instrumentalny utwór "Urotsukidoji" z samplami z filmu. Niewielu jednak wie, że także zespół White Zombie otwiera jeden z utworów samplem z tego znakomitego dzieła. Pytanie: który to utwór i z którego kluczowego momentu w filmie pochodzą dźwięki.

Ten wpis był edytowany przez x-mag: 21-01-2009, 12:40
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom23xx
wyślij 3-03-2008, 12:05
Wpis #2





Goście



Mimo że obecnie to hentai przeciętne pod każdym względem to kiedyś inaczej na to patrzono.
Mam takie pytanie. Wiadomo coś może odnośnie zakończenia ? Gdyż to hentai jest niedokończone.
Niestety całkowicie bez zakończenia, a ostatnia najnowsza oavka to już co innego.
Urotsukidoji 4 i 3 ostatnia oavka to jest zakończenie bez zakończenia, a szkoda. Wie ktoś może jak to się kończy w mandze ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ritual
wyślij 3-03-2008, 14:39
Wpis #3





Goście



O ile wiem to nie ma zakończenia. Widziałem ostatni odcinek, zmontowany z różnych odrzutów, doróbek i niedoróbek ale miał być jeszcze jeden, który nigdy się nie ukazał.

Zresztą sorry, ale pierwsze dwie części są fajne, ale potem to tragedia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tom23xx
wyślij 4-03-2008, 10:39
Wpis #4





Goście



Sądzę że musi być zakończenie, a ten który to robił po prostu spartolił hentai. Najlepsze były 3 pierwsze oavki. Później dochodzą nowe postacie. Więc po tych trzech oavkach są dwie następne, później cztery oavki, później trzy oavki i właśnie mówię o końcówce tej trzeciej oavki, że ciekawie się kończy, a potem nie ma żadnej kontynuacji.
W 1996 powstało jeszcze Urtosukidoji 5 ale to już nie jest bezpośrednia kontynuacja, a w mandze tak to na pewno nie wygląda.
Poza fabułą również można to ocenić jak wyglądały scenki hentai i po obejrzeniu całości stwierdzam że najlepsze były w drugim odcinku czwartej serii oav mimo że mocno brutalne.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Fast ReplyReply to this topicStart new topic
1 Użyszkodników czyta ten temat [1 Gości i 0 anonimowych Użyszkodników]
0 Zarejestrowanych:

 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 3-09-2010, 12:10
Skin created by No1 1000 / Sublime Development