IPB
> Coś Się Kończy, Coś Się Zaczyna., Czyli przegląd najlepszych endingów oraz openingów...  
Reply to this topicStart new topic
x-mag
wyślij 27-09-2009, 18:35
Wpis #1


Wygnaniec
***

Grupa: Redakcja
Sex: Unsigned





Coś się kończy, coś się zaczyna.
Czyli przegląd najlepszych endingów oraz openingów po tej stronie galaktyki.




OPENING
Wbrew pozorom równie ważne jest i to jak się kończy, i to jak się zaczyna. Może nawet ważniejsze jest to rozpoczęcie. Bowiem od niego może zależeć jak zostaniemy nakręceni do dalszego baraszkowania z... ekhm danym tytułem. Mało tego. Istnieje nawet możliwość takiego nastrojenia, że wyłączy się myślenie krytyczno-życzeniowe, co ilustruje przykład Lunar Legend Tsukihime. Nie rokuje natomiast najlepiej, jeśli przy openingu zastanawiamy się, jak tam sprawuje się plomba wstawiona przez dentystkę miesiąc temu. A już całkowitą porażką jest niepohamowana chęć przewinięcia tych parku klatek. Podobne zachowania w stosunku do niżej przedstawionych openingów powinny być sygnałem alarmowym i proponowałbym od razu zasięgnąć rady lekarza-specjalisty.




- Cowboy Bebop – Ha! Co tu dużo kryć, klasyka. Warstwa muzyczna, jest rozpoznawalna już po paru nutkach nawet tym, którzy kiedyś tam, widzieli coś tam, jakieś tam chyba anime. W tym przypadku postawiono na muzykę kosztem wokalnych ekwilibrystyk, co nie jest zbyt częstą zagrywką. Dołożono do tego całkiem oryginalne klatki animacji i tym sposobem powstał znakomity motyw otwierający, równie znakomitą produkcję. Stwierdzenie, iż jest to wzór do naśladowania nie będzie na pewno przesadą.






- Kemonozume – Pod względem ogólnej oprawy z Cowboy Bebop może właściwie konkurować tylko jeden opening. Oba z nutką jazzową z tą tylko różnicą, iż w Kemonozume występuje niepomiernie więcej tekstu śpiewanego. I całość jest o wiele bardziej zakręcona niż w CB. W każdym bądź razie jeden z najciekawszych openingów jakie powstały, choć z pewnością mało znany i trochę niedoceniany.






- Hellsing – O tej produkcji pisać można wiele, rzecz znana nie tylko w kręgach miłośników anime. Obecność w tym zestawieniu wampirza zgraja zawdzięcza skondensowanemu wymieszaniu świetnych klimatycznych scen z niebanalnym udźwiękowieniem. Wyjątkowo udany opening w nie do końca udanym serialu.






- Monster – Jeśli przez siedemdziesiąt cztery odcinki pojawia się ten sam motyw rozpoczynający i przez siedemdziesiąt cztery odcinki nie jest w stanie znudzić oglądającego, to musi znaczyć jedno. Zoperowano rzecz genialną, bez zbytnich komplikacji, dlatego też przeszczep się przyjął. W każdym innym przypadku rokowania nie były by dobre i należałoby wykonać więcej operacji. Może trzy, może cztery. Tutaj wystarczyła jedna. Klasa.






- Ergo Proxy – Przykład, że nie trzeba sięgać po znane i przereklamowane zespoły w stylu Radiohead, aby sklecić zmyślny muzycznie opening (lub ending of course). Jeden z garstki tytułów w którym ciężko zdefiniować co jest lepsze: audio czy wideo. Dobrane klatki są świetne, genialnie pasują do serialu, a wspomożenie ich muzyką zespołu Monoral było strzałem w sam środek, środka tarczy.






- Texhnolyze – Pisząc o Ergo wspomniałem o genialnym dopasowaniu. W przypadku tej serii mówimy wręcz o kosmicznej, galaktycznej symbiozie i to zarówno z otwierającym obrazem, jak i serialem w ogóle. Bo, cóż może bardzie pasować do wykreowanego świata, w którym rządzi cybernetyczno –mechanicznie ulepszane ciała jak nie syntetyczne dźwięki w postaci psytrancowego utworu? Twórcy nie bali się sięgać po zacną elektronikę i bardzo słusznie. Czemuż to mamy wysłuchiwać tylko jpopu czy jrocka?






- The Hakkenden – Anime bez dwóch zdań wyjątkowe. I równie wyjątkowy jest w tym przypadku opening. Cudowne, stonowane dźwięki pozbawione jakichkolwiek wstawek wokalnych. Animacja jest równie prosta, ale jest w tym wszystkim metoda, podobnie jak w przypadku Monstera, można niewymyślnymi metodami sięgnąć nieba. Z Hakkenden bije wspaniały klimat i mimo swojego wieku, dokumentnie niszczy nowsze openingi. Zwrócenie uwagi na ten motyw otwierający, jest dodatkowo umotywowane wyjątkowo ubogą ilością podobnych mu rzeczy. Perełka.






- Samurai Champloo – Przykład twórczego i otwartego myślenia. Któż mógłby się spodziewać wykorzystania muzyki o hip-hopowym zabarwieniu w produkcji traktującej o samurajach? Jeśli dołożyć do tego sugestywne wideo, mamy rzecz, która zapada w pamięć i zapisuje się na kartach historii.






- Colorful – Jedyna komedia w zestawieniu openingów. Bowiem gatunek ten cierpi na chroniczny brak odpowiednio oryginalnych i trzymających fason utworów. W 90% przypadków są to twory słabe muzycznie i dość często zwyczajnie przeciętne pod względem obrazu. Przyznam, że miałem nie lada problem z przypomnieniem sobie jakiegoś godnego openingu w gatunku komedia, ale na szczęście coś udało się wygrzebać. I to coś naprawdę ciekawego, bowiem rzecz to równie pokręcona jak samo anime (swoją drogą za niedługo powinien się pojawić jakiś tekścik o Colorful). Wokalnie, muzycznie i obrazowo ten minutowy utworek-potworek mimowolnie budzi uśmiech na ustach.






- Death Note – Ciekawa historia z tą produkcją. W serialu do odcinka 19 mamy co najwyżej przeciętne tracki na otwarcie i zakończenie, choć serial do tego odcinka jest zdecydowanie najlepszy. Później kiedy klasa fabularno-merytoryczna opada, serwowane są jedne z najlepszych openingów i endingów (czyżby autorzy zdawali sobie sprawę z niższego poziomu drugiej części serii?). Wybija się tu zwłaszcza opening, który trzaska nas po bębenkach świetnym, ostrym gitarowym graniem i wali po oczach wyjątkowo skondensowanymi scenami animacji. Mieszanka wybuchowa.






- Blue Gender – Anime nie udające niczego wielkiego, z nie udającym niczego wielkiego openingiem. Siła tego utworu leży właśnie w tym, że takiego czegoś spodziewamy się po space-operze z mechami i potworami. Jednym zdaniem: zgodność z założeniami. W przypadku Blue Gender wszystko wyjątkowo zmyślnie połączono zarówno w wersji japońskiej jak i angielskiej.






- Black Lagoon – Ewenement w tym zestawieniu, gdyż serial ten może zarówno pochwalić się klasowym openingiem, jak i endingiem. Jak wyjątkowo ciężko o takie zagrywki chyba nie trzeba wspominać. W przypadku openingu mamy profesjonalne połączenie wszystkich elementów, które wyjątkowo dobrze leży. Jak barretta cf92 special. Na dobrą sprawę ciężko stwierdzić, cóż to takiego specyficznego jest w tym openingu, ale zaręczam, że odciska on swoje piętno przed każdym seansem i wyjątkowo nastawia widza.







ENDING
Na zakończenie tego trochę przydługawego tematu należy rozprawić się jeszcze z jedną kwestią, ale obędzie się bez soczystych ilościowo wyróżnień z jednego powodu. Japończycy nie potrafią robić dobrych endingów. Chodzi mi tu głównie o wątek dźwiękowy, chociaż i pod względem obrazu dość często szału też nie ma.
Oto czwórka wyróżnionych:





- Welcome to NHK – Serial w którym wkomponowano totalnie zakręconą muzyczną końcówkę z równie pociesznymi klatkami obrazu. A w związku z rolą pewnego osobnika uśmiechy wśród gawędzi gwarantowane. Szkoda tylko, że ending ten występuje tylko w pierwszej części serialu tj. do odcinka 12, później zostaje zamieniony przez coś mało wyrazistego. Cóż trzeba uronić łezkę z tego powodu.






- FLCL – Kolejna komedia w zestawieniu. Utwór wieńczący uznanie zdobywa głównie dzięki wstawce gitarowej, choć samym obrazem również nie można gardzić zwłaszcza, że zastosowano połączenie animacji z rzeczywistymi nakręconymi tradycyjną kamerą scenami. Oryginalność z żółtym skuterem w tle.






- Gunslinger Girl - Muzyczne głaskanie uszu. Oto jest powód umieszczenia tu tego serialu. Nie jedyny. Drugim jest cudowne oddanie klimatu tej produkcji. Fakt, faktem statyczny obraz można było zastąpić czymś ciekawszym, ale nie ma to najmniejszego znaczenia, dźwięk wybacza wszystko. Absolutnie.






- Black Lagoon – To samo co wyżej. Animacja niczym szczególnym nie zachwyca, ale za to muzyka... co będę pisał. Słuchać.







Opening:
-Cowboy Bebop : The Seatbelts – Tank!
-Kemonozume: Katteni Shiyagare – Auvers Blue
-Hellsing: Yasushi Ishii – Logos Naki World
-Monster: Kuniaki Haishima – Grain
-Ergo Proxy: Monoral – Kiri
-Texhnolyze: Juno Reactor - Guardian Angel (Xavier's Edit)
-The Hakkenden: ? - Red Pinwheel
-Samurai Champloo: Nujabes feat. SHINGO2 - Battlecry
-Colorful: Yuko Miyamura - Boku no Taion wa 37.5C
-Death Note: Maximum the Hormone - What's up, people?
-Blue Gender: Houko Kuwashima - Tokihanate!
-Black Lagoon: Mell – Red Fraction


Ending:
- Welcome to NHK: Kenji Ohtsuki and Fumihiko Kitsutaka - Odoru Akachan Ningen
- FLCL: The Pillows - Ride On Shooting Star
- Gunslinger Girl: ? - Dopo il Sogno
- Black Lagoon: EDISON - Don't Look Behind


Ten wpis był edytowany przez x-mag: 26-01-2010, 15:51


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sztach
wyślij 26-01-2010, 12:17
Wpis #2





Goście



Nazwanie Radioheadu przereklamowanym zespołem było faux pas.

A co do Cowboy Bebop Opening to jest on całkowicie ściągniety z Jamesa Bonga więc nie widzę tutaj żadnej oryginalności.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
x-mag
wyślij 26-01-2010, 13:16
Wpis #3


Wygnaniec
***

Grupa: Redakcja
Sex: Unsigned


Cytat
Nazwanie Radioheadu przereklamowanym zespołem było faux pas.
Ciekawe. Masz coś na poparcie swojej tezy poza świętym oburzeniem?


Cytat
A co do Cowboy Bebop Opening to jest on całkowicie ściągniety z Jamesa Bonga więc nie widzę tutaj żadnej oryginalności.

Całkowicie? Hmmm interesujące...






--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kiev
wyślij 26-01-2010, 15:13
Wpis #4


Łokietek
***

Grupa: DKM
Sex: Male


Linki do openingu Black Lagoon i Ergo Proxy są martwe.

Dobre zestawienie. Dodałbym jeszcze Shigurui i Higurashi. A z tych co wymieniłeś to regularnie odsłuchuję sobie Hellsinga, Black Lagoon i Death Note. Good stuff.


--------------------
Myślenie szkodzi tobie i osobom w twoim otoczeniu.
Myślenie silnie uzależnia - nie zaczynaj myśleć.
Twój lekarz, lub farmaceuta pomoże ci rzucić myślenie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
x-mag
wyślij 26-01-2010, 15:56
Wpis #5


Wygnaniec
***

Grupa: Redakcja
Sex: Unsigned


Cytat("kiev")
Linki do openingu Black Lagoon i Ergo Proxy są martwe.

Teraz powinno fungować.


Cytat("kiev")
Dodałbym jeszcze Shigurui i Higurashi.

Ha! Były brane pod uwagę. Ale lista i tak była dość przydługa, to z czegoś niestety musiałem zrezygnować.



--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Oliwier
wyślij 28-01-2010, 16:03
Wpis #6


Żul
*

Grupa: Użyszkodnicy
Sex: Male


Mnie zaś 2 opening Death Note w ogóle się nie podobał (z ich repertuaru wolę to http://www.youtube.com/watch?v=BV33trFP4_s grin.gif) jako fan Mr. Big-a jestem oburzony, że nie ma endingu Hellsinga ;p Poza tym ciekawy były 2 opening Soul Eater-a czy ending Bounen no Xamdou.


--------------------
Nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gość: Qba
wyślij 1-02-2010, 17:22
Wpis #7





Goście



Mi do gustu z listy nie przypadły:
-Hellsing: Yasushi Ishii – Logos Naki World
-Monster: Kuniaki Haishima – Grain
-Texhnolyze: Juno Reactor - Guardian Angel (Xavier's Edit)
-The Hakkenden: ? - Red Pinwheel
-Death Note: Maximum the Hormone - What's up, people?

Reszta super grin.gif

A od siebie bym dodał:

One Piece Ending 2


Black Cat Opening


Card Captor Sakura Ending 3


Damekko Doubutsu Ending


Swoją drogą polecam całą serię, wszystko można bez problemu zobaczyć na YT, odcinki mają po kilka minut smiling.gif

Pozdro grin.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Fast ReplyReply to this topicStart new topic
1 Użyszkodników czyta ten temat [1 Gości i 0 anonimowych Użyszkodników]
0 Zarejestrowanych:

 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 3-09-2010, 11:51
Skin created by No1 1000 / Sublime Development