IPB

> Hajd Park

Zasady (dotyczy to całego Forum):
  1. Rozmowy schodzące z tematu są rozdzielane.
  2. Powtarzające tematy są łączone w jeden.
  3. Jednolinijkowce są ostro tępione. Oszczędzone będą tylko te, które pomimo krótkości zawierają w sobie głębokie przesłanie albo dużą dawkę humoru. (Brane jest pod uwagę poczucie humoru Moderatora bądź Admina podejmującego decyzję o usunięciu wiadomości).
  4. Piszemy zgodnie z zasadami ortograficznymi! Wszędzie, nie dotyczy to tylko Hajd Parku
  5. Tematy warte uwagi (szczególnie dla nowych Użyszkodników):
  6. Proszę zwrócić uwagę na inne działy i trzymać się ich tematyki.
WuEska

> Co ludzie powiedzą?, Przejmujemy się tym?  4 Strony V   1 2 3 > »   
Reply to this topicStart new topic
Czy przejmujesz się tym co powiedzą o Tobie inni?
Nie możesz zobaczyć wyników ankiety, dopóki nie nie oddasz głosu. Proszę się zalogować i oddać swój głos, aby zobaczyć wyniki.
Suma głosów: 21
Goście nie mogą głosować 
niuta
wyślij 21-04-2004, 15:23
Wpis #1


Sajlens! A kil ju!
*****

Grupa: Użyszkodnicy
Sex: Od czasu do czasu


Czy nie zwróciliście uwagi na to, ze często ludzie robią coś (albo nie robią) w uwagi na to co powie ich otoczenie? Nie postepują tak jak chcą, tylko tak żeby dobrze wyglądało :?

ostatnio dowiedziałam się, że znajoma jest bita przez męża. Jak sobie wypije i nie ma pomysłu co z sobą zrobić to nawala żone icon_evil.gif , a ona na moje pytanie, czemu się z nim nie rozwiedzie, odpowiada: " A co ludzie powiedzą?!" (dodam że pochodzi ona ze wsi).

Nie rozumiem takiego rozumowania. Osobiście staram sie robić to co chcę, nie zwracając uwagi na zdanie innych.

Napiszcie co sądzicie o takiej obłudzie i krzywdzeniu siebie przez życie "na pokaz" dla innych.

I nie chodzi mi tylko o tą przytoczoną przeze mnie sytuację. Bardziej mi zależy na Waszych doświadczeniach.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Corpse Fiend
wyślij 21-04-2004, 15:34
Wpis #2


Odyseusz
*****

Grupa: AI
Sex: Male


Trochę o tym wiem, głównie z autopsji, z czego zadowolony specjalnie nie jestem :?.
Nie będę się rozpisywał, bo przychodzą mi do głowy słowa uznawane powszechnie za niecenzuralne i obelżywe. Powiem tylko, że takie podejście pokutuje dość solidnie w mojej rodzinie, co pośrednio odbija się na mnie. Prześladują mnie głodne kawałki o "normalnym wyglądzie" (a co ja? szmaciarz jakiś?), a nie wspomnę, że całe moje bierzmowanie robione było pod publiczkę. Wszystko to oczywiście w kontekście "co ludzie powiedzą".
Go to the top of the page
 
+Quote Post
WoyteK
wyślij 21-04-2004, 15:42
Wpis #3


Wiking
**

Grupa: Użyszkodnicy
Sex: Miriam


ta Twoja kolezanka chyba sie boi opinii o sobie ktorą wystawią jej ludzie gdy sie rozwiedzie...tu nie chodzi o dobro zdania jakie wyrobią jej inni gdy beda wiedzieli ze jest tak jak jest, tu chodzi o jej dobro, wiec lepiej miec meza z glowy i nie przyjemnosci z nim zwiazane niz nie dosc ze maz bedzie robil dalej to co robil to jeszcze bedzie pod 'kontrolą' innych...psychika u niej nie wyrabia jak sadze, jest po prostu zagubiona ale gdyby sie rozwiodla mialaby swiety spokoj i wyłamała by sie spod opini innych ludzi.

ja osobiscie nie zwracam uwagi na to co ludzie gadaja o mnie, jesli cos juz gadaja to jest chamstwo z ich strony bo wiedza ze to moje zycie i to sa moje decyzje a ze sie wplątuja gdzie nie trzeba to napewno nie raz tego doswiadcza jeszcze na sobie.


LEE: nieprzyjemności, wyłamałaby, opinii, na pewno
Go to the top of the page
 
+Quote Post
WuEska
wyślij 21-04-2004, 16:06
Wpis #4


Odyseusz
*****

Grupa: Użyszkodnicy
Sex: Camel


Taa...
ostatnio na forum padło kilka razy stiwerdzenie - zrobiłam to i to, bo co by inni powiedzieli?? albo, nie założe tego i tego [nawet jeśłi by mi się spodobało], bo inni tego nie zaakceptują i co o mnie pomyslą??
tak naprawdę w kazdym z nas jest gdzieś ten lędk przed brakiem akceptacji i nie ma co się tego wypierać, jest to naturalne - jesteśmy istotami stadnymi, a żeby jakoś w tym stadie funkcjonować, trzeba być akceptowanym. NIektórzy jednak albo mają fioła na tym punkcie, albo trafiają do stada, gdzie wygląd, zachowanie według konkretnego, jedynego słusznego standardu jest koniecznością, aby w nim istnieć. I to jest dziwne, głupie. Mam różnorakich znajomych - różne poglądy, zdania, gusta, sposoby ubierania się, mówienia, rózne charaktery. I jakoś dajemy radę. NIe noszę niebieskich buxików jak moja śliweczka, bo to by nie było naturalne. Ona z kolei, żeby być przeze mnie akceptowaną, nie musi słuchać tego co ja. To tylko taki prosty przykład. Trzeba być sobą, czasem narażając się tym na odrzucenie, ale jesli ktoś ceni ludzi, po tym co mają w głowach, to na pewno nie odrzuci kogoś ze względu na jego sposób unierania się. Ale ludzie wolą się oceniac według innych zasad...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Locik
wyślij 21-04-2004, 16:31
Wpis #5


Piwowar
****

Grupa: Użyszkodnicy
Sex: Male


Też się z tym spotkałem. Ale nie rozumiem takiego zachowania. A co mnie obchodzi co inni powiedzą?? Ja mam to gdzieś. Nie obchodzi mnie to co inni sobie myślą, czy to o mnie, czy to o moim zachowaniu. Jak np. moja babcia [rabnięta katoliczka icon_evil.gif icon_evil.gif ] dowiedziała się o tym, że jestem ateista stwierdzila: "no ale co ludzie powiedzą". Krew mnie zalała, przekląłem w myślach, ale jakoś wytłumaczyłem, że mam to gdzieś. Ale niestety niektórym się wpaja, że opinia wśród innych [czyli owe "co ludzie powiedzą"] jest najważniejsza. W moim domu nie byłem w ten sposób wychowywany, kiedyś jak ja tak powiedziałem matka stwierdziła "że to nie ważne co inni mowią" I w ten sposób jakoś tez zacząłem mieć to gdzieś...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
yarecki
wyślij 21-04-2004, 16:56
Wpis #6


Reformator
***

Grupa: Użyszkodnicy
Sex: Male


Jacy ludzie? Ci ? Ludzie słuchają Beaty Kozidrak i Ich Troje, niech sobie gadają, byle nie do mnie icon_twisted.gif

A co ludzie powiedzą? Pewnie nic mądrego, ale skoro mają potrzebę gadania, niech gadają. Nie można im tego zabronić, ale można zlew mieć na to, co polecam.

Ja nie jestem ludziem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ka5ia
wyślij 21-04-2004, 17:37
Wpis #7


Stachanowiec
*

Grupa: Użyszkodnicy
Sex: Female


Niech jeszcze doda: "bo kazdy musi niesc przez zycie swoj krzyz" i bedzie komplet.

Nie robie z siebie ofiary. Jestem kowalem swojego losu i tego sie trzymam :-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Noszek
wyślij 21-04-2004, 18:55
Wpis #8


Maniak
*

Grupa: Użyszkodnicy



W moim zachowaniu nie ma takiego czegoś co ludzie powiedzą
robie to co lubię i lubię to jak to robię
i tyle
to jest najważniejsze
podobam się sobie <może to głupio brzmi>
nie interesuje mnie to co ludzie mówią
ale znam takich ludzi którzy się z tym bardzo liczą
to jest BÅ?AD!
Nioe można tak
później się wpada w jakieś kompleksy
doły
i kaplica
wtedy się zaczynają problemy
i więcej nie chcę pisać
Pamietajcie!
Nie ważne to co inni sądzą o tobie, ale najważniejsze to co ty sądzisz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kot
wyślij 21-04-2004, 19:19
Wpis #9


Kot forumowy
*****

Grupa: Redakcja
Sex: Alien


Mi w jakimś stopniu zależy na opinii innych - może nie wszystkich, ale jest parę osób przez które sporo zmieniłem w swoim zyciu. Nie dlatego, że mi się tak podoba, tylko dlatego, że chciałem wyglądać odrobinę wiarygodniej w oczach kilku osób. A podobne zdanie do tych kilku na pewno miało sporo innych ... Jasne, że ważne jest to co się myśli o sobie, ale skoro żyje się w społeczeństwie, to trzeba w jakiś sposób dostosować swoje zachowanie do pewnych norm i zwyczajów.

Z kim nie rozmawiam - każdy ma gdzieś to, co ludzie powiedzą? Więc czemu wszyscy się zachowują, jakby jednak im zależało na zdaniu innych? Możecie sobie wszyscy pisać jacy to niezależni jesteście i jak bardzo macie gdzieś opinię innych. Kłamiecie. Tylko nie chcecie się do tego przyznać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Voodoo
wyślij 21-04-2004, 19:24
Wpis #10


Stary
***

Grupa: Użyszkodnicy
Sex: Alien


Wiekszosc z was pisze ze ogolnie ma zdanie innych w *zadku. Ze robcie to co wam sie podoba i co wy uwazacie za sluszne. Nie zwracacie uwagi na to co inni o was sadza. Tylko mi sie cos tak za bardzo w to wierzyc nie chce. Jest spoleczenstwo, znaczna grupa ludzi i kazdy z nas potrzebuje akceptacji i zrozumienia blizniego (kurde ale religijnie to zabrzmialo). Nie mozna sie tego wypierac bo jest to nawet niemozliwe. Watpie czy ktos wytrzymalby gdyby kazdy wokol niego krytykowal go pod kazdym wzgledem. Chyba nie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
zell
wyślij 21-04-2004, 19:28
Wpis #11


Łokietek
***

Grupa: Użyszkodnicy
Sex: Od czasu do czasu


Ja zawsze robię co chce. To na co mam ochotę. Mam świadomość tego, że czasem zachowuje się dziwnie, ale nie obchodzi mnie zdanie innych. Nigdy nie robię niczego na pokaz. Np. u mnie uważają harcerzy ze debili. Ja jestem harcerką i nie obchodzi mnie co o mnie mówią. Często słyszę: nie rób tego, co powiedzą ludzie?! Moim zdaniem to prymitywne tak samo jak luddzie, którym zależy tylko na opini innych.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
abcde
wyślij 21-04-2004, 19:30
Wpis #12


fghij
*****

Grupa: Użyszkodnicy
Sex: Alien


Zależy mi na opinii osób, które w jakikolwiek sposób są mi bliskie. dlatego zdarza mi sie coś zrobić, albo powiedzieć, żeby dobrze w ich oczach wypaść. Mam z tym jednak problem, bo jestem wredne, uparte babsko i trudno mi się naginać do oczekiwań innych.
I tak sobie żyję po swojemu, martwiąc się co kawałek, że ktoś może sobie o mnie żle myśleć.

Zresztą martwienie się to moja specjalność. tylko co ludzie o tym powiedzą?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ritual
wyślij 21-04-2004, 19:41
Wpis #13





Goście



Ja tam wolę się nie wychylać, ale jeśli coś stoi w sprzeczności z moją naturą to się nie ugnę.

Głupio jest jak się rezygnuje z samego siebie dla innych.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Justyna
wyślij 22-04-2004, 06:35
Wpis #14


Grunwald
***

Grupa: Użyszkodnicy
Sex: Ciotka Klotka


To się nazywa brak asertywności. Kiedyś miałam to na zajęciach w szkole. Robimy coś wbrew sobie bo boimy się odrzucenia przez społeczeństwo. Przynam się ze wstydem , że sama czasem tak robiłam, ale teraz powiedziałam sobie dość. Nie obchodzi mnie to co ludzie powiedzą Dla mnie ważne jest to , że ja czuję sie dobrze z decyzją, którą podjełam i nie żałuję jej. Po co mam odmawiać sobie zrobienia czegoś ,co nie będzie się podobało społeczeństwu i źle się z tym czuć?



Dodane: ,,Co ludzie powiedzą " to jest taki agnielski serial .Świetny zresztąsmiling.gif.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
alberta
wyślij 22-04-2004, 07:04
Wpis #15


Porąbaniec
****

Grupa: Użyszkodnicy
Sex: Unsigned


kiedyś, kiedyś, jakieś 10 lat temu, to się przejmowałam, a potem mi przeszlo; nie powiem, że mam zupełnie gdzieś, co inni powiedzą; liczę się ze zdaniem innych osób, zwłaszcza tych mi bliskich; ale jakiekolwiek uwagi w moją stronę muszą być jakoś uargumentowane, bo pustych stwierdzeń, kto by ich nie wygłaszał, nie przyjmuję
z reguły robię to, na co mam ochotę i nie zważam, co inni o tym pomyślą
a na pewno już z powodu "opinii społecznej" nie robię czegoś wbrew sobie, no chyba że mam w tym jakiś cel; bo jak to mówią - cel uświęca środki

edit: w ankiecie opcja nr 3 jest mi najbliższa
Go to the top of the page
 
+Quote Post
niuta
wyślij 22-04-2004, 07:19
Wpis #16


Sajlens! A kil ju!
*****

Grupa: Użyszkodnicy
Sex: Od czasu do czasu


Zrobiłam ankietę cool.gif

Jakoś nie chce mi się wierzyć że tylu z Was w ogóle się nie przejmuje zdaniem innych.
Ja sama staram się żyć zgodnie z sobą, ale zależy mi na zdaniu ważnych dla mnie osób (rodziców, przyjaciół). Podejmując decyzję zwracam uwagę na to żeby byli ze mnie dumni, nie musieli się mnie wstydzić. Często pytam o radę bo czasem potrafią całkiem inaczej spojrzeć na dany problem.
Innymi ludźmi sie nie przejmuję, sąsiadki porawiące morały wyśmiewam w duchu, a osoby np z klasy, które mnie nie akceptują, bo mam inne zdanie niż one ( a to grzech śmiertelny u mnie w klasie icon_twisted.gif ) po prostu ignoruję.
Ale nie wierzę że ktoś może całkowicie nie przejmować się zdaniem innych, jeśli rzeczywiścei tak jest to hmmm... gratuluję.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zagoor
wyślij 22-04-2004, 08:24
Wpis #17


Widziadło
*

Grupa: Użyszkodnicy
Sex: Male


W 100% zgadzam się z Kotem. Dzisiaj jest moda na mówienie, że zdanie innych mnie dynda. To się zrobiło aż śmieszne. Ludzie są tak oryginalni, że aż standardowi. Wszyscy dzisiaj robią sobie tatuaże, wieszają żelaztwo na pysku itd., żeby pokazać ludziom jacy oni są ql. Zasada jest mniej więcej taka, że "wali mnie co ludzie powiedzą, że mam 50 kolczyków na twarzy", ale z utęsknieniem czekają, aż ktoś na to zwróci uwagę (np. jakaś starsza pani).
Człowiek jest zwierżciem stadnym i zawsze będzie zwracał uwagę na zachowanie stada wobec jego osoby. Moda natomiast jest na samo mówienie, że zdanie innych się nie liczy. Bzdura, kłamstwo itd. Plask.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Spinka
wyślij 22-04-2004, 08:25
Wpis #18


Odyseusz
*****

Grupa: Użyszkodnicy
Sex: Female


Cytat
a ona na moje pytanie, czemu się z nim nie rozwiedzie, odpowiada: " A co ludzie powiedzą?!"

Chyba nie chciała wnikać w temat i podała argument na odczepnego.
Po co miała CIę obarczać problemami, że nie ma pieniedzy na rozwód, że musi znaleść nowe mieszkanie, że samemu jest ciężko, że zawsze go kochała i nie moze uwierzyć, ze podniósł na nią rękę, a jeśli ma dzieci to już w ogóle mocno skomplikowane...

Kiedyś się zastanawiałam nad tym jak mnie postrzegają obcy ludzie, ale okazało się (Eureka), że ich wcale nie obchodzi moje życie, bo mają za dużo własnych problemów.

Polegam na zdaniu przyjaciół, bo są bardziej obiektywni w moich sprawach, tak jak ja w ich.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
__ewelinka_
wyślij 22-04-2004, 12:12
Wpis #19


Kretyn
*

Grupa: Użyszkodnicy



po prostu nienawidze słyszec "Nie rób tego bo co ludzie powiedzą" strasznie mnie to denerwuje! Bo to jest moje życie i nie zamierzam odmawiac sobie czegos tylko ze wzgledu na to ze nie podoba sie to np sasiadowi czy pani w sklepie (chodiz mi tu głównie o ubiór itd).
A tym bardziej nie moge patrzec wlansie na takie sytuacje jak opisala nyu :? ktos nie chce sobie pomoc tylko ze wzgledu na otoczenie... w ogole tego nie rozumiem...
Oczywiscie nie chce powiedziec ze zupelnie nie licze sie z opinia otaczajacych mnie ludzi bo to chyba nie mozliwe, ale na pewno nie bede wstydzila sie moich problemow tylko dlatego ze inni je potepiaja.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tormenta
wyślij 22-04-2004, 12:54
Wpis #20


Odyseusz
*****

Grupa: Użyszkodnicy
Sex: Male


W pewnym stopniu jesteśmy wszyscy uzależnieni do zdania innych na nasz własny temat. A twierdzenie że ma sie to wszystko głeboko w d .... z czasem okaze sie głupotą.
Nie powiem, że wszystkie rzeczy mówione na mój temat mnie urażaja i że przez to jak mnie ludzie postrzegają uzależnione jest całkowicie moje zachowanie. Nie lubię tylko jesli gadanie jest całkowitym kłamstwem na temat mojej osoby. Najważniejsze to być w porządku wobec samego siebie, a wtedy ewentualne polotki można zdementować. i wtedy przede wsztystkim wszelkie gadanie mniej nas obchodzi.
Natomiast ten przykład który podała Nyu, dla mnie jest straszną przesadą. Przejmowanie sie zdaniem innych w takim momencie to po częsci dla mnie jest czymś niepojętym. Zakrawa już lekko na głupotę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
4 Strony V   1 2 3 > » 
Reply to this topicStart new topic
1 Użyszkodników czyta ten temat [1 Gości i 0 anonimowych Użyszkodników]
0 Zarejestrowanych:

 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 28-11-2014, 11:56
Skin created by No1 1000 / Sublime Development